05 lutego 2026

Jak pokonałem gigantów w Google? Case Study: 24 miesiące na szczycie bez wydania złotówki na reklamy

Wyobraź sobie, że piszesz tekst, który przez ponad dwa lata nie schodzi z pierwszego miejsca w Google. Codziennie, bez Twojej ingerencji, przyciąga tysiące czytelników. Brzmi jak SEO-fikcja? W świecie wielkich portali technologicznych, takich jak Geekweek, to była moja codzienność.

Ale ten sukces nie wziął się z przypadku ani z ogromnych budżetów. Wziął się z odnalezienia czegoś, co w branży nazywamy „nisko wiszącymi owocami” (low-hanging fruits).

Detektyw w świecie danych: Gdzie leżał potencjał?

Kiedy analizowałem dane z Senuto i Google Search Console, zauważyłem dziwną lukę. Ludzie masowo szukali odpowiedzi na banalne, życiowe pytania o technologię, na które... nikt nie odpowiadał po ludzku.

Widziałem tysiące zapytań o to:

  • Gdzie (na litość boską) postawić ten router, żeby WiFi działało w sypialni?

  • Czy sąsiad właśnie kradnie mój sygnał?

  • Jak przyspieszyć internet bez kupowania nowego sprzętu?

Z jednej strony był ogromny głód wiedzy (popyt), a z drugiej – artykuły pisane albo przez inżynierów (zbyt trudne), albo przez boty (zbyt lanie wody). poczułem, że to moja szansa.

Moja tajna broń: Dziennikarz jako tłumacz

Postanowiłem zostać „tłumaczem technologii na język ludzki”. Wiedziałem, że nikt nie chce czytać o hercach i protokołach bezpieczeństwa, gdy po prostu chce obejrzeć film na Netflixie bez zacinania.

Zastosowałem strategię SEO Redaktorskiego:

  • Empatia zamiast słów kluczowych: Najpierw myślałem o tym, co czuje zirytowany użytkownik, a potem dobierałem frazy.

  • Merytoryka „dla każdego”: Wyjaśniałem skomplikowane rzeczy tak, jakbym tłumaczył je własnej babci. Prosto, konkretnie, z przykładami.

  • Struktura pod Google: Budowałem teksty tak, by wyszukiwarka od razu mogła wyciąć z nich gotową odpowiedź (tzw. Featured Snippet).

Wynik? Odporność na czas

Najciekawsze w tym wszystkim jest to, że minęły ponad dwa lata, Google przeszło dziesiątki aktualizacji, konkurencja publikowała nowe teksty, a moje poradniki o WiFi nadal są numerem 1 lub utrzymują pozycje TOP 3.

Dlaczego? Bo Google kocha treści, które realnie rozwiązują problemy. Raz wykonana, merytoryczna praca stała się fundamentem, który generuje darmowy ruch miesiąc po miesiącu. Bez poprawiania, bez dopłacania, bez stresu.

Nowa era: SEO + AI

Dzisiaj, mając w arsenale narzędzia Sztucznej Inteligencji, ten proces jest jeszcze bardziej fascynujący. To, co w Geekweeku zajmowało mi godziny analiz, dziś – jako trener AI – potrafię przygotować znacznie szybciej i precyzyjniej.

AI pozwala mi błyskawicznie prześwietlić konkurencję i znaleźć luki, o których oni sami nie mają pojęcia. Połączenie mojego „dziennikarskiego nosa” z mocą obliczeniową AI to dzisiaj prawdziwy lodołamacz w walce o pozycje.

Zbadajmy potencjał Twojej strony - zamów bezpłatną analizę!

(+48) 606 720 710

kontakt@dawidszafraniak.pl

Nazywam się Dawid Szafraniak i od lat pracuję z contentem, SEO i treściami w internecie. Pomogę zwiększyć widoczność Twojej strony w sieci, przygotuję wysokiej jakości autorskie teksty, a także zaangażuję się w projekty dziennikarskie. Zróbmy razem coś świetnego!

FFefedfdf

Usługi

SEO dla Twojej firmy

A website created in the WebWave website builder.